Dlaczego warto kupować zbiory opowiadań?

Skomentuj

Media informują nas każdego roku, że poziom czytelnictwa w naszym kraju jest na tragicznym poziomie, z kolei statystyki jasno pokazują, że sprzedaż tego typu asortymentu rośnie z roku na rok, a wydawnictwa rozszerzają swoją ofertę o coraz więcej tytułów w kolejnych latach wydawniczych. Wszystko jednak wskazuje na to, że Polak czyta i ma w domu książki – zarówno te w fizycznej postaci jak i te cyfrowe, które setkami przechowujemy na naszych cieniutkich i poręcznych czytnikach e-booków. Co jednak czytamy?

Jeśli powołać się na statystyki sklepów internetowych i portali gromadzących społeczność książkoholików, to pierwsze miejsce od dłuższego czasu zajmuje fantastyka – rodacy chyba lubią uciekać w krainy marzeń, które będą w stanie przysłonić szarą rzeczywistość. Kolejnymi wygranymi w tej rywalizacji są powieści dla młodzieży oraz kryminały. W pierwszym przypadku związane jest to bardzo często z modą – nastolatkowie kupują książki, które czytają ich rówieśnicy, a ich posiadanie wystarczy, by być lubianym. Co do kryminałów to przyczyny ich sukcesu należy dopatrywać się coraz mocniejszej scenie autorów z polski, którzy odnoszą sukces dzięki swoim pomysłom i narracjom. A co ze starymi, dobrymi i przyjemnie krótkimi opowiadaniami? Cóż… chyba jeszcze nie dojrzeliśmy do nich, jednak potencjał, jaki się kryje w tego typu tekstach wart jest odkrycia, i to z kilku istotnych powodów.

Trudny rynek

Zbiory opowiadań kojarzą się nam chyba zbyt często z pomysłami, które nie do końca zasługują na swoje miejsce w kanonie literatury. Bo właściwie co można zawrzeć na 30-40 stronach? Ledwie się zacznie, a już trzeba kończyć i przenosić się w inny mini świat. Faktycznie jest w tym trochę racji, ale takie uogólnienie bardzo często jest jednak zbyt radykalne i psuje opinie całego gatunku. Trudno jest też się przebić w tym świecie debiutującym autorom, gdyż oczekuje się od nich, że najpierw stworzą przynajmniej bestselerową trylogię zanim fani będą chcieli kupić ich krótkie pomysły zebrane w zgrabny zbiór. Prawda jest taka, że czytelnik boi się nierówności takich książek, bo może się okazać, że tylko 2 z 10 opowiadań są naprawdę ciekawe. Zapominamy jednak, że powieści grozi to samo, gdyż nierzadko świetny pomysł i wciągająca końcówka zamieniają się w monotonny spektakl, który im bliżej końca tym bardziej nas nuży. W takich wypadkach należało by zatem sobie odpowiedzieć, czy lepsze jest średnie opowiadanie na 20 stronach, czy średnia książka, która zmarnuje nasz czas rozwlekając wszystko na 300 stronach? Oto pierwszy argument za kupnem zbiorów opowiadań – oszczędność czasu na poznawanie kiepskich historii.

Sprawdzian warsztatu autora

Osoby zajmujące się tworzeniem narracji to tak jakby kolejny etap tego, co niegdyś robili bajarze i wędrowcy, którzy zawsze mieli jakąś opowieść do przekazania tym, którzy chcieli ich słuchać. Siedząc w karczmie nadstawiało się więc ucha i chłonęło każde słowo, a były to często historie piękne, pouczające i przepełnione emocjami. Potem zaczęto je spisywać, co dało początek małemu rozłamowi na powieść i opowiadanie. Wydaje się nam dziś, że to właściwie niczym się nie różni poza objętością, co jest absolutna bzdurą, gdyż poświęcając fabule całą książkę mamy czas by rozpocząć, rozwinąć i zamknąć podjęte wątki. Opowiadanie jest pod tym względem ograniczające, ale i trudniejsze od powieści, dlatego atrakcyjne zbiory powstają czasami przez wiele lat. Czasem mówi się o książkach, że te 450 stron można by zmieścić na nie całych 50 i zazwyczaj jest to prawda, tyle, że autor nie potrafił tego zrobić – nie potrafił skoncentrować swoich myśli w atrakcyjne zdania. Wybierając zbiór opowiadań ma się pewność, że najważniejsze idee zostały skumulowane przez kogoś, kto oszczędnością słów jest w stanie dać tyle samo frajdy, co niekończącymi się wersami upstrzonymi od pustych sformułowań i wężyków przymiotników. Łatwo tu też odkryć nowego pisarza, gdyż są wydawane zbiory łączące kilka spojrzeń na jeden temat, przedstawionych przez kilku autorów.

Trening dla wyobraźni

Zbiory opowiadań nie mają czasu na barwne opisy przyrody. Autor musi w nich przekazać to co najważniejsze i zachować tempo akcji. Nawet jeśli opowiadanie ma 100 stron to i tak można być pewnym, że zdarzy się w nim wiele, a wszystkie szczegóły będą pozostawione naszej wyobraźni. Opowiadania są jak sny, krótkie, czasem dynamiczne, a czasem poruszające najważniejsze kwestie z naszej podświadomości. Najważniejsze jednak, że choć małe i niepozorne, to potrafią sprawić, że na nie czekamy i tęsknimy za nimi. Można więc mieć swoje ulubione i w wolnym czasie przypomnieć je sobie bez konieczności wertowania całej książki. Zajmują chwilę, ale w tej chwili kryją cię całe galaktyki pomysłów.

Dziękujemy portalowi KsiążkaDlaMnie.pl  za współpracę merytoryczną.

Leave a Reply