Kontuzje – przekleństwo piłkarzy

Skomentuj
Spread the love

Piłka nożna jest jednym z najbardziej kontuzjogennych sportów, a do najczęstszych urazów, z którymi muszą borykać się piłkarze, należą te związane z kończynami dolnymi. Kontuzje piłkarskie różnią się od siebie nie tylko stopniem bólu czy wpływem na ograniczenie zakresu ruchów, ale także czasem, jaki jest potrzebny do rehabilitacji.

Wiele z charakterystycznych dla tego sportu urazów potrafi wykluczyć danego zawodnika na długi okres, a czasami wiąże się to nawet z koniecznością zakończenia kariery.

Profilaktyka jest niezwykle istotna

Choć niewykonalnym zadaniem jest całkowite wykluczenie ryzyka, jednak można w pewien sposób ów ryzyko ograniczyć. Istnieje wiele programów treningowych, które pozwalają zawodnikom na odpowiednie przygotowanie organizmu do wysiłku meczowego. Do takich zestawów ćwiczeń należą choćby treningi stabilizacji mięśniowej, niwelujące zagrożenie związane z kontuzjami stawów. Właściwą koordynację ruchów oraz czucie głębokie, będące czynnikiem odpowiedzialnym za nieświadomą kontrolę stabilności, można trenować między innymi stojąc na jednej nodze z zamkniętymi oczami, a po jakimś czasie – wspinając się w tej pozycji na palce i robiąc przysiady.

Równie istotna jest odpowiednia rozgrzewka, często ignorowana nawet przez zawodowych graczy. Regularne rozciąganie mięśni należy do najistotniejszych elementów składających się na profilaktykę urazów. Najzwyklejsza gimnastyka, której skuteczność będzie optymalna, kiedy wykonamy ją tuż przed rozpoczęciem wysiłku, niweluje ryzyko powstawania mikrourazów. Niewielu amatorów zdaje sobie jednak sprawę, żestretching, czyli rozciąganie, należy powtórzyć także po zakończeniu danej aktywności.

Coraz większą rolę we współczesnej piłce nożnej odgrywa dieta. Organizm, któremu dostarczymy potrzebnych minerałów, składników odżywczych czy witamin jest znacznie bardziej wytrzymały. Dlatego dzisiejsi najlepsi zawodnicy przykładają do diety ogromną wagę, co znacznie kontrastuje z charakterystycznym dla lat dziewięćdziesiątych stereotypem piłkarza, który może sobie pozwolić na alkohol i inne używki.

Reasumując, do najistotniejszych czynników wpływających na ryzyko wystąpienia urazu należą między innymi nieodpowiednio przeprowadzony trening, niewłaściwy sprzęt ochronny, zmęczenie wynikające ze zbytniego wysiłku i za dużych obciążeń, kiepska dieta, złe warunki atmosferyczne czy nieprzygotowane boisko.

Kontuzje zdarzają się nawet najlepszym

Niestety, nawet zachowanie wszystkich środków ostrożności nie gwarantuje piłkarzowi, że uniknie on kontuzji. Może się okazać, że rywal zdecyduje się na zbyt agresywny lub brutalny atak i to wystarczy, aby zawodnik doznał urazu. Do najczęściej występujących kontuzji należy zaliczyć stłuczenia (między innymi goleni lub uda), skręcenia stawów czy naciągnięcia oraz naderwania mięśni.

Jednak największym zagrożeniem dla piłkarza, zarówno zawodowego, jak i amatora, są urazy kolan. Co prawda, współczesna medycyna radzi sobie z nimi znacznie lepiej niż kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu, lecz nawet dziś kontuzja kolana może wykluczyć zawodnika z gry na wiele miesięcy. Najbardziej znienawidzonymi urazami charakterystycznymi dla środowiska piłkarskiego są te związane z więzadłami. Historia futbolu zna wiele przypadków, kiedy zerwanie więzadeł pobocznych lub krzyżowych zakończyło karierę bardzo obiecujących graczy.

Złoty środek nie istnieje, jednak warto ciężko pracować

Nie istnieje rozwiązanie, dzięki któremu piłkarz może zagwarantować sobie zdrowie i odporność na wszystkie kontuzje, jednak można znacznie zniwelować ryzyko ich wystąpienia. Tym bardziej, że wiele z urazów powraca, a ich całkowite wyleczenie jest niemalże niemożliwe. Szczególnie na poziomie amatorskim, skręcenie stawu oznacza w praktyce konieczność borykania się z tym problemem do końca piłkarskiej przygody.

Dziękujemy portalowi OpiłceNożnej.pl  za współpracę merytoryczną.

Leave a Reply

*