Brexit w pigułce – co się zdarzyło do tej pory i jakie są scenariusze na przyszłość?

Od ponad 1000 dni Wielka Brytania, władze Unii Europejskiej, a także kraje członkowskie i przede wszystkim obywatel unijni mieszkający na Wyspach żyją brexitem. To polityczna saga, której wynik będzie miał daleko idące konsekwencje społeczne i ekonomiczne dla wszystkich zaineresowanych stron. Skąd się wziął brexit? Dlaczego tak trudno jest wynegocjować umowę? Czy Theresa May wie, co robi? A nade wszystko – jak i kiedy negocjacje w sprawie brexitu się zakończą?

Brexit: jak to się zaczęło?

W referendom 23 czerwca 2016 Brytyjczycy zagłosowali za opuszczeniem Unii Europejskiej. Opcja wyjścia zdobyła 52% głosów, za pozostaniem było 48% głosujących. Łatwo było zagłosować za wyjściem z UE, jednak pojawiły się jednak problemy z tym, jak to zrobić? Termin opuszczenia UE został wyznaczony na 29 marca 2019. Wydawało się, że prawie 3 lata to wystarczający czas, by dograć na najwyższych szczeblach władz brytyjskich i unijnych szczegóły dotyczące rozwodu. Niestety, nikt nie przewidział, jakim chaosem okażą się negocjacje dotyczące porozumienia rozwodowego. W przeddzień deadline’u już jest pewne, że do brexitu pod koniec marca nie dojdzie. I to jedyny pewnik jak na razie.

Problematyczna umowa

Całe zamieszanie jest przez nieszczęsną umowę, czy raczej porozumienie rozwodowe, jak się je określa. Taka umowa miała zawierać uzgodnienia dotyczące m.in. tego:

  • Ile będzie musiała zapłacić Wielka Brytania, aby wyjść z Unii – suma ta ma oscylować wokół 39 miliardów funtów
  • Co się stanie z obywatelami brytyjskimi mieszkającym w UE oraz z obywatelami krajów unijnych mieszkającymi w Wielkiej Brytanii
  • Jak uniknąć powrotu fizycznej granicy między Północną Irlandią a Republiką Irlandzką, która po brexicie stanie się granicą unijną.

Ponadto umowa miała określać warunki tzw. okresu przejściowego, czyli czasu po formalnym opuszczeniu UE, podczas którego biznes miał się dopasować do warunków, a strony umowy negocjować porozumienie handlowe. Okres przejściowy ma trwać do końca roku 2020. De facto zatem w tym okresie nie dojdzie do żadnych poważnych zmian. Porozumienie rozwodowe zostało wynegocjowane przez Theresę May, premier Wielkiej Brytanii – wystarczyło aby przegłosował je Parlament Brytyjski. Niestety parlamentarzyści odrzucili porozumienie, i to dwa razy. Najpierw 15 stycznia doszło do największej porażki rządu w historii, kiedy odrzucono porozumienie 432 glosami. May wróciła do UE i zapewniła kolejne udogodnienia, ale i ta umowa została przez Parlament odrzucona 15 marca. Premier miała poddać porozumienie pod trzecie glosowanie pod koniec marca, mając nadzieję, że parlamentarzyści zmienili zdanie. Jednak John Bercow, spiker Izby Gmin uznał, że nie dopuści do ponownego głosowania nad praktycznie tym samym wnioskiem. Postawiło to May pod ścianą.

Przesunięcie Brexitu

Premier Wielkiej Brytanii napisała do przewodniczącego Unii Europejskiej Donalda Tusk pismo proszące o wydłużenie deadline’u na opuszczenie wspólnoty do 30 czerwca. Na szczycie 21 marca unijni przywódcy zgodzili się jednak na wydłużenie jedynie o 2 tygodnie do 12 kwietnia, z opcją przedłużenia do maksymalnie 22 maja, o ile Izba Gmin przyjmie projekt porozumienia rozwodowego. May planuje dalsze rozmowy z UE, ale już wiadomo, że do kolejnych ustępstw władze wspólnoty nie dadzą się namówić. Tymczasem konserwatywni członkowie Parlamentu liczą na więcej i dlatego odrzucają aktualne porozumienie. Główną kością niezgody jest irlandzka granica. Chociaż i Wielka Brytania i UE nie chcą powrotu faktycznej granicy z celnikami, to pewne aspekty wprowadzenia rozwiązania zwanego backstop budzą poważne wątpliwości części parlamentarzystów. Okazuje się bowiem, że północna Irlandia mogłaby w dalszym ciągu honorować niektóre zasady unijne np. w kwestii produktów spożywczych, podczas gdy reszta kraju nie miałaby takiej możliwości. Backstop to opcja pozwalająca uniknąć powrotu „twardej granicy” i właściwie zapewniająca pozostanie całej Wielkiej Brytanii w Unii Celnej. Theresa May zapewniła 11 marca, że backstop to rozwiązanie tymczasowe, ale konserwatyści obawiają się, że ten mechanizm zostanie na stałe. A oznaczałoby to, że Wielka Brytania, nie mając już wpływu na regulacje polityki celnej UE, byłaby na stałe zobowiązana ich przestrzegać. Nic dziwnego, że zwolennicy brexitu nie chcą przyjąć takiej opcji.

Wyjście bez umowy

Porozumienie rozwodowe nie zostało przyjęte, nie ma zgody na ponowne głosowanie, granica irlandzka pozostaje sporną kwestią w Parlamencie Brytyjskim, a termin wyjścia został przesunięty. Dalsze przesunięcie nie wchodzi w grę – podkreśla to i May i Tusk. W maju odbywają się wybory do Parlamentu Europejskiego, jeśli chaos z brexitem nie zostanie rozwiązany, to zagrożone jest funkcjonowanie unijnych instytucji. Co się stanie, gdy termin nadejdzie, a zatwierdzonej umowy nie będzie? Trudno przewidzieć. Przedsiębiorstwa są przerażone tą wizją, istnieje ryzyko braków w zasobach leków, ceny żywności wzrosną, a kontrole celne będą kosztować biznes miliardy funtów. Ponadto nie będzie okresu przejściowego, co oznacza, że od razu po brexicie Brytyjczycy obudzą się w nowej rzeczywistości, w której żadna z dotychczasowym umów nie będzie miała mocy. Dopiero wtedy może zapanować prawdziwy brexitowy chaos.

Artykuł przygotowany przy współpracy z firmą Optimal Solicitors (http://optimalsolicitors.com)

 

1 thought on “Brexit w pigułce – co się zdarzyło do tej pory i jakie są scenariusze na przyszłość?”

  1. Brexit wziął się przez ten syf , który był w Calais , Dunkierce i na każdym przejściu granicznym. UK wprost dało do zrozumienia czego oczekują.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *